 Nie tylko kobieta zmienną jest… Fernando Alonso na kobietę bynajmniej nie wygląda, a często zmienia zdanie. Jeszcze niedawno deklarował, że pozostanie w Formule 1 tak długo, aż uda mu się zdobyć trzeci tytuł mistrzowski, a teraz grozi odejściem, jeśli wprowadzony zostanie standardowy silnik w roku 2010. No chyba, że trzeci tytuł Fernando zgarnie już w przyszłym sezonie…
„Jeśli zaakceptowany zostanie standardowy silnik, miarka się przeleje. Będzie to czas by zacząć myśleć o wycofaniu się.”Zdaniem Hiszpana standaryzacja silników to krok wstecz. Najlepsze jego zdaniem były 1000 konne jednostki V10 – było to „ ekscytujące dla kierowcy – wyścigi samochodowe na limicie.”„W mgnieniu oka przestawiliśmy się z przyszłości do samochodów bez elektronicznych pomocy i przyczepności, które są odbiciem przeszłości.”Cóż…trudno nie przyznać Alonso racji. Fernando jednak tylko grozi odejściem widząc zgubne propozycje dotyczące przyszłości Formuły 1. Natomiast faktem jest odejście z tego sportu 41 letniego Shuhei Nakamoto. Ten pracujący dla Hondy od 25 lat i zajmujący się od 2000 roku Formułą 1 Japończyk wraca do tego, na czym zna się najlepiej – czyli do motocykli.  Nakamoto zostanie teraz wiceprezydentem Honda Racing Corporation odpowiedzialnym za wyścigi motocyklowe. Przypomnijmy, że w roku 2007 pełnił on funkcję dyrektora technicznego zespołu Hondy w Formule 1, po przyjściu Rossa Brawna do zespołu pełnił mniej odpowiedzialną funkcję. Źródło: F1Live, Autosport. |