 Po sprzedaży swoich udziałów w Toro Rosso Gerhard Berger po raz kolejny żegna się z Formułą 1, ale nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, ponieważ nie wykluczył swojego powrotu do tego sportu w przyszłości.
49-letni Austriak żegnał się już z królową sportów motorowych aż trzy razy. Najpierw w 1997 roku, kiedy kończył karierę kierowcy wyścigowego, mając na swoim koncie 210 startów, 48 podiów, 12 pierwszych pól startowych, 21 najszybszych okrążeń i 10 zwycięstw. Następnie w 2003 roku, kiedy ustępował ze stanowiska dyrektora sportowego BMW, a w tym roku pożegnał się z rolą szefa i współwłaściciela zespołu Formuły 1.
Berger w wywiadzie dla niemieckiego magazynu Auto Motor und Sport zasugerował, że to jeszcze nie koniec:
"Nie obawiajcie się, to całkiem prawdopodobne, że pewnego dnia znowu tu powrócę."
Wiele wskazuje na to, że sprawa odkupywania nadwozi, która budzi spore kontrowersje wśród konkurencyjnych zespołów, oraz następny sezon, który może być ostatnim, gdzie będzie to jeszcze dozwolone, zmusiły Bergera do odsprzedania swoich udziałów Red Bullowi, po to by ułatwić sprzedaż Toro Rosso innemu chętnemu.
Źródło: F1-live.com |