
Heikki Kovalainen rozpocznie sezon 2009 jako zespołowy partner mistrza świata, ale nie czuje się jeszcze pokonany.
„Tak, mogłoby być łatwiej, ale nie obchodzi mnie to,” odpowiedział zapytany jak to jest być numerem 2. Wygląda na to, że obecna sytuacja pobudziła Fina do działania.
„Mogę powiedzieć, że to działa w inny sposób – jeśli mogę go pokonać, wiem że muszę być szybki i robić coś dobrze. Jeśli chodzi o wynik, to moja pozycja była taka sama jak rok temu, kiedy to jeździłem w słabszym bolidzie.” Czyżby była to zapowiedź kolejnej ostrej walki w zespole?

Tymczasem z ulgą może odetchnąć Mark Webber. Jak potwierdziła tasmańska policja, nie zdecydowano się wnieść przeciwko niemu zarzutów dotyczących wypadku. Trwa jeszcze dochodzenie w tej sprawie. Kierowca ekipy Red Bull wracał do zdrowia w szpitalu w Hobart, ale został przewieziony do Sydney gdzie czeka na zielone światło od lekarzy, by mógł wrócić do Europy.
„Obecnie gdy tylko wstaję pojawia się obrzęk i uciskanie. Mówi się, że taki stan utrzyma się jeszcze przez dwa, trzy tygodnie, ale na początku lutego powinienem chodzić już normalnie,” mówił Australijczyk. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia… i za kierownicę!

Robert Kubica znów skrytykował zespół BMW-Sauber. Polak, który w tym roku odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w karierze stracił szanse na tytuł pod koniec sezonu, a ostatnie wyścigi potoczyły się dla niego tak fatalnie, że nie utrzymał trzeciej pozycji w mistrzostwach.
„Przez ostatnie dwa lub trzy miesiące miałem poczucie, że zespół nie podążał ku celowi, do jakiego zmierzałem ja,” mówił rozżalony Krakowianin. Trudno się dziwić…

Zimową przerwę dobrze wykorzystuje Nick Heidfeld. Niemiec poprosił swoją partnerkę Patricię Papen o rękę. W kuluarach mówi się, że Niemiec oświadczył się matce dwojga swoich dzieci na wieży Eiffla. Para mieszka z córką Juni i synem Jodą w szwajcarskiej miejscowości Stafa. Data ślubu nie została podana.
Po licznych słowach krytyki na temat wprowadzenia systemu medalowego, Bernie Ecclestone znalazł wreszcie sprzymierzeńca w postaci Josa Vestapena, byłego kierowcy F1.
„Szczerze przyznam, że najpierw myślałem, że dopadł go stres związany z rozwodem,” mówił o magnacie Holender.
„Teraz jednak myślę, że ma rację. Uważam że zwycięzca największej liczby wyścigów powinien zostawać mistrzem. Kierowca jadący na drugiej pozycji miałby większą motywację, by zrobić wszystko co możliwe aby znaleźć się z przodu. Teraz zbyt często widzimy kierowców zadowolonych ze swoich miejsc, ponieważ ryzyko ataku jest zbyt duże,” stwierdził 36-latek.

Giancarlo Fisichella jest przekonany, że jego pracodawcą w 2009 roku nadal będzie Force India. Przed sezonem 2008 Rzymianin podpisał dwuletni kontrakt, ale ostatnia umowa z McLarenem-Mercedesem spowodowała, że pojawiło się wiele spekulacji na temat przyszłości Włocha i Adriana Sutila. Wielce prawdopodobny jest fakt, że McLaren nalega, żeby Force India zwolniło miejsce dla kolejnego protegowanego – Paula di Resty. „
Podpisałem dwuletni kontrakt, który był zmieniony we wrześniu by uwzględnić umowę z McLaren-Mercedes. Zespół zaoferował mi lepszy samochód i inny pakiet. Przyjąłem propozycję i obie strony podpisały nowy dokument,” mówił pewny siebie Fisichella. „
Skład został ogłoszony w październiku przez Vijaya, a ja ufam ludziom, którzy ufają mi,” dodał.
Źródła: f1racing.net, f1-live.com, onestopstrategy.com